Wyzwanie 52 książki 2018 – podsumowanie kwartału numero uno

Denerwują mnie ludzie, którzy mówią, że nie mają czasu czytać książek. Dupa jasiu. Zawsze znajdziesz czas, żeby robić to, co lubisz, więc jak nie masz czasu czytać książek, to tego nie lubisz i idź być pseudointeligentem gdzie indziej! Ale abstrahując – nie mam czasu, żeby czytać książki xD Przemycam czytanie do tramwaju i na przerwę do pracy, czasami do kolejki przy kasie. Wszyscy myślą już pewnie, że taki ze mnie mol książkowy, a ja po prostu rzadko mam okazję czytać w domu… Ale oto 10 książek, które udało mi się wcisnąć w mój napięty grafik!
Czytaj dalej Kociaku!

wyzwanie 52 książek 2017

 

No i już maj… Wie ktoś, gdzie ten czas się podział? Dopiero co był początek roku, a tutaj już po majówce. Szaleństwo! Te kilka miesięcy temu ponownie zobligowałam się do przeczytania minimum 52 książek – jednej na każdy tydzień. Różnie to bywało, ale statystki przemawiają na moją korzyść. Oto podsumowanie pierwszego kwartału!

 

 

 

THE NAME OF THE WIND – PATRICK ROTHFUSS

Gdybym nie wiedziała lepiej, uznałabym że Patrick Rothfuss opisuje prawdziwy świat, tak bogata i pełna przepychu jest jego historia.  Oto Kvothe – żywa legenda, królobójca i geniusz muzyki – opowiada historię swojego życia, której nie da się śledzić inaczej, niż z zapartym tchem. Jeśli nie zamierzacie przeczytać w tym roku 52 książek, a tylko jedną , to zróbcie sobie przysługę i przeczytajcie tę!

.
.

.
Czytaj dalej Kociaku!