Jak podejmować decyzje – poradnik dla zaawansowanych średnio na jeża

Mówiąc “decyzja”, nie mam na myśli decyzji z rodzaju: jaki film dzisiaj obejrzeć czy który kolor szminki wybrać. Chodzi mi o decyzje życiowe, te wielkie i mniejsze. Czy zmienić pracę? Zerwać toksyczną relację? Czym zająć się teraz? Kupić auto czy odkładać dalej? Jakie studia wybrać? Wszystkie te przerażające znaki zapytania, które pojawiają się w naszym życiu. Radzenie sobie z nimi do najłatwiejszych nie należy. Rodzina i przyjaciele, mimo ogromnych chęci, też nie pomagają. Zwłaszcza, gdy nie wiesz, czego chcesz, zwłaszcza, gdy dochodzi strach, że wybierzesz źle. Dzisiaj coś na to poradzimy.


Czytaj dalej Kociaku!

The end of the f***ing world!

Chwytliwa nazwa, co? To tytuł nowego serialu zaserwowanego nam przez Netflix. I to serialu nie byle jakiego. Nie cierpię, gdy recenzenci piszą, że jakiś film czy serial jest “spełniony” (Co to w ogóle ma znaczyć, że film jest spełniony, hę?), ale coś mi się wydaje, że “The end of the f***ing world” jest bardzo spełnione. Na pewno spełniło swoją rolę w byciu zajebistym.


Czytaj dalej Kociaku!

The Bold Type

W dobie seriali mało jest takich, które byłyby feministyczne w kolorowy, świetnie ubrany sposób. Są albo ważkie kwestie albo czerwone szpilki. Romantyzm lub problemy kobiet sukcesu. The Bold Type serwuje nam świetnie wyważoną mieszankę powyższych. 

Czytaj dalej Kociaku!

Clinique – opinia

Nie przepadam za zadawaniem pytań osobom pracującym w Douglasie, bo wystarczy jedno i wychodzisz stamtąd z czymś, czego w ogóle nie chciałaś. Co prawda ja chciałam zestaw kosmetyków do twarzy, ale niekoniecznie clinique. Uprzejma pani wcisnęła mi jednak te, a ja w ferworze walki poszłam z nimi do kasy i z tego wszystkiego wróciłam do domu. Czy była to dobra decyzja?

Moja skóra jest sucha ze skłonnością do wyprysków. Używanie kosmetyków na trądzik (największy błąd życia), wysuszyło ją jeszcze bardziej, a ona obronnie zaczęła wydzielać więcej sebum, co powodowało więcej pryszczy, więc kupowałam kolejne kosmetyki do cery trądzikowej… Taki ourobos złych decyzji drogeryjnych.

Czytaj dalej Kociaku!

Wonderland Noir

Życie jest szare.

Tak brzmiały ostanie słowa jej babci. Słowa przedarły się przez pożarte chorobą gardło i zawisły nad jej ciałem. Przez wiele lat Maria sądziła, że chodziło o świat pozagrobowy i o to jak kolorowy wydał się jej babci w porównaniu do tego, który opuszczała, ale w momencie, w którym zobaczyła Tancerza zrozumiała, że to nieprawda.

Życie było szare. Składało się z tych samych zdań powtarzanych codziennie po tysiące razy, dopóki człowiek nie musiał się napić, by móc powiedzieć, co naprawdę myśli lub co sądzi, że myśli. Było jak nieskończona układanka, ale nie trudna, nawet nie kostka Rubika, a coś śmiesznie prostego, tak że nawet idiota mógł je rozkładać i składać bez cienia skupienia. Inteligenci za to siedzieli nad nią dłużej, podejrzewając, że jest w niej coś, czego jeszcze nie dostrzegli, ale nie widząc, że w rzeczywistości jest tylko tym, co widzą. Nie mieściło się im to w głowach.

I Marii nie mieściło się również.

Czytaj dalej Kociaku!