wyzwanie 52 książek 2017

 

No i już maj… Wie ktoś, gdzie ten czas się podział? Dopiero co był początek roku, a tutaj już po majówce. Szaleństwo! Te kilka miesięcy temu ponownie zobligowałam się do przeczytania minimum 52 książek – jednej na każdy tydzień. Różnie to bywało, ale statystki przemawiają na moją korzyść. Oto podsumowanie pierwszego kwartału!

 

 

 

THE NAME OF THE WIND – PATRICK ROTHFUSS

Gdybym nie wiedziała lepiej, uznałabym że Patrick Rothfuss opisuje prawdziwy świat, tak bogata i pełna przepychu jest jego historia.  Oto Kvothe – żywa legenda, królobójca i geniusz muzyki – opowiada historię swojego życia, której nie da się śledzić inaczej, niż z zapartym tchem. Jeśli nie zamierzacie przeczytać w tym roku 52 książek, a tylko jedną , to zróbcie sobie przysługę i przeczytajcie tę!

.
.

.
Czytaj dalej Kociaku!

Bookstagram, czyli marketing w rękach czcicieli książek

Bookstagram to magiczna kraina, w której o fikcyjnych postaciach mówi się jak o najlepszych przyjaciołach, zapachu nowej książki jak o najcudowniejszych perfumach, a o pisarzach jak o istotach wyższych. Nie dajcie się jednak zwieźć kolorom, lampkom i kwiatkom – bookstagram to jedna z największych sił marketingowych na rynku książki.

 

.

CZYTANIE JEST SEXY

Czytaj dalej Kociaku!

WYZWANIE 52 KSIĄŻEK 2016 – PIERWSZY KWARTAŁ CZĘŚĆ 2

A oto i ciąg dalszy następuje!

panikaLauren Olivier „Panika”

„Panika” to dramat młodzieżowy o grze nazwanej – niespodzianka! – panika. Dzieciaki wpłacają po dolarze każdego dnia liceum, a pod koniec liceum organizują bardzo niebezpieczne zawody, których to laureat otrzyma całą forsę. Książka chociaż wydaje się dość surowa, ogólnie ma pozytywny wydźwięk i dobrze się ją czyta. Po skończeniu człowiek ma optymistyczne podejście do świata. Przez jakieś piętnaście minut, bo potem zapomina, co właśnie przeczytał.

Jak letnia herbata – wypijesz jak nie ma nic innego, ale wolałbyś ciepłą, albo schłodzoną.

 

 

 

Czytaj dalej Kociaku!

Wyzwanie 52 książek 2016 – pierwszy kwartał – część 1

Tak to już się stało, że kiedyś nauczyłam się czytać i do teraz się nieodumiałam. W 2015 roku podjęłam nawet wyzywanie przeczytania 52 książek, ale niestety poległam. Przeprowadzka do Anglii, pisanie własnej książki i rozpoczęcie czytania w obcym języku, źle wpłynęły na moje statystyki. Dlatego w tym roku postanowiłam nie dać dupy. To znaczy… Postanowiłam podołać temu zadaniu!

Oto podsumowanie pierwszego kwartału… Werble!

raz wiedzmie smierc

Kevin Hearne „Raz wiedźmie śmierć”

Druga część „Kronik Żelaznego Druida”, opowiadających o irlandzkim druidzie Atticusie O’Sullivanie, który znowu musi zmierzyć się z szalonymi boginiami i próbującymi go zabić demonami i wiedźmami. Biedak ma pełne ręce roboty, ale jak zawsze wszystkiemu stawia czoła z humorem. Cała historia to taka książka-komiks. Nie ma obrazków, ale jest pisana językiem, który przywodzi mi na myśl historię graficzne. To samo w sobie jest ogromnym plusem, poza tym uwielbiam jego side kicka, Oberona. No i Atticus jest sexy druidem – nie dość, że blondynem to jeszcze irlandczykiem. I jak tu się nie zakochać?

Rozrywka pierwsza klasa, zaraz zabieram się za trzecią część… i czwartą! I wszystkie kolejne.

 

 

Czytaj dalej Kociaku!