Jak podejmować decyzje – poradnik dla zaawansowanych średnio na jeża

Mówiąc “decyzja”, nie mam na myśli decyzji z rodzaju: jaki film dzisiaj obejrzeć czy który kolor szminki wybrać. Chodzi mi o decyzje życiowe, te wielkie i mniejsze. Czy zmienić pracę? Zerwać toksyczną relację? Czym zająć się teraz? Kupić auto czy odkładać dalej? Jakie studia wybrać? Wszystkie te przerażające znaki zapytania, które pojawiają się w naszym życiu. Radzenie sobie z nimi do najłatwiejszych nie należy. Rodzina i przyjaciele, mimo ogromnych chęci, też nie pomagają. Zwłaszcza, gdy nie wiesz, czego chcesz, zwłaszcza, gdy dochodzi strach, że wybierzesz źle. Dzisiaj coś na to poradzimy.


Czytaj dalej Kociaku!

Clinique – opinia

Nie przepadam za zadawaniem pytań osobom pracującym w Douglasie, bo wystarczy jedno i wychodzisz stamtąd z czymś, czego w ogóle nie chciałaś. Co prawda ja chciałam zestaw kosmetyków do twarzy, ale niekoniecznie clinique. Uprzejma pani wcisnęła mi jednak te, a ja w ferworze walki poszłam z nimi do kasy i z tego wszystkiego wróciłam do domu. Czy była to dobra decyzja?

Moja skóra jest sucha ze skłonnością do wyprysków. Używanie kosmetyków na trądzik (największy błąd życia), wysuszyło ją jeszcze bardziej, a ona obronnie zaczęła wydzielać więcej sebum, co powodowało więcej pryszczy, więc kupowałam kolejne kosmetyki do cery trądzikowej… Taki ourobos złych decyzji drogeryjnych.

Czytaj dalej Kociaku!

Wyzwanie 52 książek 2018 – STYCZEŃ, YO!

Jak co roku podejmuję się wyzwania przeczytania pięćdziesięciu dwóch książek. Różnie to bywało w poprzednich latach, bo bycie gangsterem zajmuje mnóstwo czasu, ale w tym roku postaram się pogodzić jedno z drugim 😉 Oto podsumowanie stycznia:

 

 

 

“This savage song” V. E. Schwab – Z kapci nie wyrzuca, ale przyjemnie się czyta. Postaci są wiarygodne, a zdarzenia trzymają czytelnika w napięciu. Zakończenie nie sprawiło, że z utęsknieniem czekam na drugą część, ale na pewno ją kupię i przeczytam jak tylko nogi zaniosą mnie do Waterstone. Na chłodny wieczór jak znalazł.

 

 

 

 

 

Czytaj dalej Kociaku!

(POP) KULTURALNE PODSUMOWANIE 2017

Nie był to obfitujący w kulturalne wydarzenia, cudowne powieści i wciągające filmy rok, ale to tylko sprawia, że ta notka jest łatwiejsza do napisania… To wcale o mnie dobrze o mnie nie świadczy, co? Poprawię się, obiecuję!

 

 NAJWAŻNIEJSZE (POP) KULTUROWE WYDARZENIA W 2017 BY MADDIE

 

  • Odkrycie Victorii Schwab. To najświeższa z rzeczy, które mi się przydarzyły, więc jest na pierwszym miejscu, ale nie jest to jakieś oficjalne pierwsze miejsce, bo lista jest nie po kolei. Tak czy siak! Powieść “A darker shade of magic” miałam już od jakiegoś czasu. Kupiłam ją sobie jeszcze w Anglii… ze względu na okładkę. Przywiozłam ją ze sobą do Amsterdamu i odkąd zaczęłam czytać… jestem kompletnie sprzedana. Jestem już na trzeciej części tej trylogii i zaczęłam drugą serię autorstwa pani Schwab. Ma kobieta talent!
  • Czytaj dalej Kociaku!

Lemon Detox Diet – podsumowanie

Oto nowa ja! Po dziesięciu dniach picia jedynie wody z cytryną, syropem klonowym i pieprzem cayenne. Wciąż żyję (co dziwi i mnie samą) i czuję się całkiem dobrze. Oto podsumowanie mojej wyprawy do wnętrza siebie w poszukiwaniu oświecenia i chudości!

1 DZIEŃ 

Wiecie co jest fajne? Pizza.

Ogólnie czułam się bardzo dobrze. Kilka dni temu rzuciłam kawę i stale towarzyszył mi lekki ból głowy, który dzisiaj jakimś cudem przeszedł. Niejedzenie jakoś zrekompensowane. Ogólnie cały dzień przespałam, bo w nocy tworzyłam i nie miałam czasu na sen, także ciężko mi się wypowiedzieć o głodzie xD Ale na myśl o pizzy serce szybciej mi biło. To jest prawdziwa miłość. Wyjdziesz za mnie pizzo?

(Jak skończę głodówkę, to planujemy ślub. Możecie czuć się zaproszeni.)

Czytaj dalej Kociaku!