About Us

Heirs of Black to specjalne miejsce prowadzone przez spadkobierczynie Blacków, które pomimo oglądania ton seriali, wciąż mają czas na życie osobiste.

A przynajmniej tak im się wydaje.

Charlie Black 

Licencjonowana filozofka i niedoszła dziennikarka.

Kiedy wybierałam się na studia oczekiwałam życia w artystycznej bohemie… Miałam wizję: pokój wypełniony dymem papierosowym, ciężkie ciemne zasłony nie pozwalające przebić się najmniejszemu promykowi słońca, ja spoczywająca na szezlongu i nie kończący się dyskurs o różnicy ontologicznej Heideggera, Bogu immanentnym, transcendentnym czy też o metafizyce życia i śmierci… Oh! Ale tak nie było, nie było też opium(chyba, że Bella d’opium, które wycofali swoja drogą!), ani morza absyntu, ani nawet striptizerek wyskakujących z tortu i orgii rodem z Penny Dreadful z udziałem Doriana Greya… khe khe. Dlatego też ambitnie uznałam, że skoro nie udało mi się spełnić w roli filozofki, spoczywającej na szezlongu to pora zostać blogerką! (W zasadzie to zawsze chciałam zostać gwiazdą rocka, nie wiem czemu wyskoczyłam z tą filozofką, no ale nevermind!).

Jeśli żywisz sympatię, tudzież jesteś szalonym fanem Harry’ego Callahana i przeklinasz swój kraj za to, że nie możesz zakupić S&W 29 (kultowego magnum 44 <3) i wypróbować swych sił na strzelnicy lub w terenie, jeśli TCM było Twoim ulubionym kanałem w tv, a whiskey pijasz tylko z lodem… to jesteśmy w domu! Na śniadanie serwuje TOS Star Trek, na obiad Annie Hall, a na kolację rock’n’roll! (Boże jakie to lamerskie XD) Nie da się ukryć, że moje serce należy do klasycznego rocka, ale znajdzie się też miejsce dla bebop jazzu, smutnego czarnego bluesa, muzyki klasycznej (która sprawia, że przeglądanie 9gag’a jest czynnością niezwykle podniosłą), japońskiego rocka i o zgrozo… k popu (jego walory estetyczne niestety zaraziły mój dziewczęcy móżdżek).

Tak więc… jeśli wierzysz w idee, dobro, bezinteresowność i obce cywilizacje w kosmosie to zostań, na pewno się polubimy(chyba, że nie lubisz zwierząt wtedy zapomnij!) Cheers!

Madeline Black

Baristka za dnia, pisarka w nocy, niegrzeczna z wyboru, legenda od dnia narodzin!

Nie zrozumcie mnie źle – narcyzm jest najprzyjemniejszą formą rozrywki zaraz po piciu i kłamaniu. Kiedyś czytałam o pewnym eksperymencie: zamknięto dwa psy w pokojach pełnych luster. Jeden był szczęśliwy i machał ogonem, więc wszystkie odbicia naokoło niego też były szczęśliwe, co potęgowało jego radość i tak w kółko. Drugi pies warczał na odbicia, a więc i one warczały na niego, co tylko cały czas utrzymywało go w gniewie. Kiedy więc jesteś skondensowaną niesamowitością i takie wibracje wysyłasz w eter, ta niesamowitość do ciebie wraca i napędza koło twojej zajebistości. A przynajmniej tak lubię o tym myśleć. Spróbujcie kiedyś.

Teraz, kiedy już się znamy, pora na bardziej skompilowane informacje. Po pierwsze i najważniejsze: jestem potteromaniaczką. Jeśli kochasz Harry’ego Pottera, ja kocham ciebie. Kropka. Uwielbiam komiksy, ekranizacje komiksów i kreskówki na podstawie komiksów. Amazing Spiderman, Deadpool i Batman Beyond to rzeczy, które mogłabym oglądać na okrągło. Mój gust filmowy nie jest „wyrafinowany”, odczuwam prawdziwą przyjemność oglądając filmy takie, jak Wyścig Śmierci czy 21 Jump Street i jeśli przez to nie zostanę koneserem filmowym – cest la vie! Co do seriali, to zajmują specjalne miejsce w moim sercu. Daredevil, Supernatural, Penny Dreadful… Marnuje na nie kupę czasu i mi nie żal. No i książki. Kocham Charlesa Bukowskiego, Stephena Kinga, Magdalenę Kozak, Maggie Stiefvater, Christophera Moora, Charlesa Dickensa, Phillipa Pullmana, Joannę Bator, Haruki Murakamiego, J.K. Rowling i…. mogłabym tak jeszcze naprawdę długo. Mam obsesję.

Lubię też klasycznego i indie rocka, herbatę i alkohol. Nucę miaucząc, odkrycie fal grawitacyjnych podekscytowało mnie bardziej niż powinno, boję się klaunów i jestem z geografii tak beznadziejna, że do niedawna byłam przekonana, że Singapur to stolica Chin*.

*Ale teraz wiem, że to Pekin. Ha!

 

I oto my! Jak się zapewne już domyślasz: Heirs of Black to królestwo geeków, pijaków i rockandrollowców. Podzielimy się z Tobą naszymi obsesjami i mamy nadzieję, że Ty podzielisz się z nami swoimi. Czasem zaprosimy Cię na męski wieczór z seansem Szklanej Pułapki, pizzą, skrzydełkami i piwem, a kiedy indziej porozmawiamy o tajnikach cudownej skóry Koreanek (do której nam tak daleko jak tylko możliwe xD). Pójdziesz z nami na randkę z Deadpoolem, pojedziesz na festiwal muzyczny i pozwiedzać Watykan, a to wszystko nie opuszczając wygodnego fotela 😀 Internety, co nie?

Tak więc nasz nowy Przyjacielu…

You’re going on an adventure!