Clinique – opinia

Nie przepadam za zadawaniem pytań osobom pracującym w Douglasie, bo wystarczy jedno i wychodzisz stamtąd z czymś, czego w ogóle nie chciałaś. Co prawda ja chciałam zestaw kosmetyków do twarzy, ale niekoniecznie clinique. Uprzejma pani wcisnęła mi jednak te, a ja w ferworze walki poszłam z nimi do kasy i z tego wszystkiego wróciłam do domu. Czy była to dobra decyzja?

Moja skóra jest sucha ze skłonnością do wyprysków. Używanie kosmetyków na trądzik (największy błąd życia), wysuszyło ją jeszcze bardziej, a ona obronnie zaczęła wydzielać więcej sebum, co powodowało więcej pryszczy, więc kupowałam kolejne kosmetyki do cery trądzikowej… Taki ourobos złych decyzji drogeryjnych.

Czytaj dalej Kociaku!

Wonderland Noir

Życie jest szare.

Tak brzmiały ostanie słowa jej babci. Słowa przedarły się przez pożarte chorobą gardło i zawisły nad jej ciałem. Przez wiele lat Maria sądziła, że chodziło o świat pozagrobowy i o to jak kolorowy wydał się jej babci w porównaniu do tego, który opuszczała, ale w momencie, w którym zobaczyła Tancerza zrozumiała, że to nieprawda.

Życie było szare. Składało się z tych samych zdań powtarzanych codziennie po tysiące razy, dopóki człowiek nie musiał się napić, by móc powiedzieć, co naprawdę myśli lub co sądzi, że myśli. Było jak nieskończona układanka, ale nie trudna, nawet nie kostka Rubika, a coś śmiesznie prostego, tak że nawet idiota mógł je rozkładać i składać bez cienia skupienia. Inteligenci za to siedzieli nad nią dłużej, podejrzewając, że jest w niej coś, czego jeszcze nie dostrzegli, ale nie widząc, że w rzeczywistości jest tylko tym, co widzą. Nie mieściło się im to w głowach.

I Marii nie mieściło się również.

Czytaj dalej Kociaku!