Ostre zęby milenialsów

Miał na imię Leonardo i był ogromną częścią mojego życia. Był przy mnie, gdy otwierałam oczy i był, gdy układałam się do snu. Rozpraszał mnie, zawsze musiałam go mieć przy sobie, bo jego obecność koiła nerwy i pozwalała zabić nudę… Ale dzisiaj – mój Iphone 7 plus w kolorze onyksu – został skradziony. Co zabawne, to nie pierwsza rzecz jaką ukradziono mi w tym roku. Poza tym nie zdałam egzaminu praktycznego na prawko, złamano mi serce i po dziesięciu latach odnalazł mnie komornik za nieskasowany bilet (który był skasowany, ale to dłuższa historia…). Rok nieszczęść chciałoby się powiedzieć. I rok odkrywania, że trzeba się cholernie postarać, żeby wytrącić mnie z równowagi. 


Czytaj dalej Kociaku!