Zakopane, czyli czy ryba jest wegetariańska

Jedno z podstawowych pytań to: wolisz góry czy morze? Do niedawna moja odpowiedź brzmiała „stanowczo morze”… a potem pojechałam do Zakopanego i zdałam sobie sprawę, że chociaż mieszkam w górach, to nie mam o nich bladego pojęcia! Piękno i majestat zakopiańskich widoków zaparł mi dech w piersiach. Można tu dostrzec prawdziwą potęgę i ogrom natury. To miasto chowa się w cieniu gór, nie na odwrót!

 

(tak – ten mały człowieczek w środku to ja xD)

Czytaj dalej Kociaku!

10 FILMÓW NA ZŁAMANE SERCE

Wszystko ma swój koniec. Twoja miłość go miała? Więc wiesz co? Twój żal też będzie go miał! Jestem tu, żeby Ci powiedzieć, że chociaż teraz wydaje Ci się, że ta osoba to ta jedyna, przy której zaznasz szczęścia… to się grubo mylisz. Bo gdyby tak miało być, to nie byłabyś/byłbyś teraz nieszczęśliwa/y. Ha! Jednak galopująca depresja a zdrowy rozsądek to dwie różne rzeczy, a piękna, dobrze się kończąca miłość jest wszędzie wokół nas… Bleeh! Nie tego nam teraz potrzeba, Kociaki! Teraz czas na nieszczęście ludzkie! Wszyscy na pokładzie? Oto lista dziesięciu filmów o ludziach, którzy mają gorzej niż Ty!


Czytaj dalej Kociaku!

ROMA


CIAO ROMA! Witamy w Rzymie, wiecznym mieście. Przyznam szczerze, że pomimo niesamowitej architektury, cudownych willi i wspaniałej roślinności czułam się tu trochę zagubiona. Oczywiście nie zrozumcie mnie źle, uwielbiam wielkie miasta. Dobrze czuję się w Warszawie, Londynie czy wsiowym Amsterdamie. Wielkomiejski pęd, dostarcza mi energii, jestem niczym ryba w maśle, do rzeczy jednak! Pomogę wam dziś przygotować się psychicznie na Rzym i opowiem co nieco o sprawach organizacyjnych. Let’s go! Czytaj dalej Kociaku!

Jak nie zwiedzać WATYKANU

Watykan, jedno z najbardziej tajemniczych mini państw świata. Zapewne nigdy nie dowiemy się co kryją jego archiwa i jakie mroczne tajemnice skrywa. Do rzeczy jednak, bo o teoriach spiskowych będzie po wakacjach! Będąc w Rzymie naszym absolutnym „must have” jest zwiedzenie Watykanu. Poza tym to zawsze dodatkowe państwo do kolekcji 😛 Czytaj dalej Kociaku!

Lemon Detox Diet – podsumowanie

Oto nowa ja! Po dziesięciu dniach picia jedynie wody z cytryną, syropem klonowym i pieprzem cayenne. Wciąż żyję (co dziwi i mnie samą) i czuję się całkiem dobrze. Oto podsumowanie mojej wyprawy do wnętrza siebie w poszukiwaniu oświecenia i chudości!

1 DZIEŃ 

Wiecie co jest fajne? Pizza.

Ogólnie czułam się bardzo dobrze. Kilka dni temu rzuciłam kawę i stale towarzyszył mi lekki ból głowy, który dzisiaj jakimś cudem przeszedł. Niejedzenie jakoś zrekompensowane. Ogólnie cały dzień przespałam, bo w nocy tworzyłam i nie miałam czasu na sen, także ciężko mi się wypowiedzieć o głodzie xD Ale na myśl o pizzy serce szybciej mi biło. To jest prawdziwa miłość. Wyjdziesz za mnie pizzo?

(Jak skończę głodówkę, to planujemy ślub. Możecie czuć się zaproszeni.)

Czytaj dalej Kociaku!