Święta a’la badass

Zacznijmy od tego, że ani ja, ani Charlie nie jesteśmy chrześcijankami. Charlie wierzy w śmierć i podatki, a ja skłaniam się ku pastafarianizmie, bo wierzę, że ludzie wyewoluowali od piratów (dzielimy z nimi 99,9% genów!). Na całe szczęście nasze wierzenia są na tyle uprzejme, że nie przeszkadzają nam ani trochę świętować Wigilii i Bożego Narodzenia… po naszemu.

5 ZAJEBIŚCIE WAŻNYCH ZASAD ŚWIĘTOWANIA BOŻEGO NARODZENIA JAK PRAWDZIWY BADASS

1. Jedzenie! Nie wolno zapominać o słodyczach i przekąskach i o tym, że raz obudzony wewnętrzny grubas szybko spać nie pójdzie, więc wszystkiego musi być dużo!

2. Choinka! Sztuczna, żywa, mała, duża: trzeba kochać je wszystkie!

3. Odpowiedni strój… który po jakiejś pierwszej godzinie Wigilii można zamienić na piżamę, którą będzie się nosić przez następne dwa dni.

4. Muzyka. Ach, kolędy! Frank Sinatra i ten niepowtarzalny klimat Świąt… który po zastosowaniu się do ostatniej zasady zamienia się na klimat Marylina Mansona i bazgranie paluchami po szybach god of fuck.

 

5. I oczywiście… alkohol! Ajerkoniak, bo tradycja. Piwo, bo co to za życie bez piwa? I whisky, bo bez niej nigdy nie zostaniesz prawdziwym badassem.

I kiedy już zastosujecie się do tych wszystkich niezbędnych zasad i staniecie się prawdziwymi świątecznymi badassami, przychodzi pora na tę najważniejszą zasadę Świąt – i całego życia, że tak pozwolę sobie podramatyzować – kluczem jest dobre towarzystwo.

Wesołych Świąt, Kociaki!

♥ ♥ ♥

:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *